Harry
Zaprosiliśmy dziewczyny tak dziewczyny. Chciałem, żeby przyszła Perrie ale nie chciała zostawiać same w domu El i Danielle, która u nich nocowała.Dawaliśmy sobie różne pytania i wyzwania, które później stawały się coraz dziwniejsze. Wszyscy byliśmy mocno wcięci oprócz Perr ona nie chciała pić.
-Pytanie czy wyzwanie?- zapytał rozbawiony Zayn.
-Wyzwanie- powiedział Niall.Mulat się zaśmiał jeszcze głośniej, pokazał palcem na Liama.
-Pocałuj go, tak porządnie- dokończył.Spojrzeliśmy na blondynka, był cały czerwony na polikach tak samo jak Li.Po chwili wstał i usiadł brunetowi na kolana. Zaczęli się całować, zerknąłem na Lou patrzał się na mnie, koło niego siedziała El, która próbowała zacząć z nim rozmowę i Dan, która patrzyła z obrzydzeniem na chłopaków. Kiedy Ni wrócił na swoje miejsce zakręcił butelką wypadło na Dan.
-Pytanie- odezwała się.
-Hmm, co cię najbardziej obrzydza?
-Związki homoseksualne, nie wiem jak wy mogliście to teraz zrobić!- zaśmiała się. Spojrzałem na El śmiała się razem z nią i patrzała się mi prosto w oczy no tak ona wie. Przyjechała raz do nas na wakacje i podsłuchała moją rozmowę z Zi.Wszyscy na nią patrzeliśmy jak wryci.- No co?
-Jesteś homofobem? -odezwał się Louis.Przytaknęła.
-To nie jest normalne. Związek powinien się składać z kobiety i faceta.
-Dan-szturchnęła ją Perrie.
-No co? Ma rację!-broniła ją El.-Tych pedałków powinno nie być na świecie.No nie Harry?-zwróciła się do mnie. Nie odzywałem się-Aaa no tak ty nie odpowiesz bo sam nim jesteś.-wyśmiała mnie.Wstałem i wybiegłem zamknąłem się w pokoju. Miałem dość! Chciałem mieć nowe, lepsze życie. A co jeśli się okaże, że Lou i Niall też są tego samego zdania? Rzuciłem się na łóżku i przykryłem się kołdrą.Po sekundzie usłyszałem pukanie do drzwi. Chciałem to olać nie chce słuchać tych wszystkich pocieszających słów.
-Harry!- usłyszałem głos Louisa.-Otwórz, proszę. - wstałem, od kluczyłem drzwi. Spojrzałem na niego miał smutny wyraz twarzy.-Mogę?- otworzyłem szerzej drzwi,wszedł do środka. Usiadłem na łóżku.
-Co chciałeś?- zapytałem może zbyt chłodno.
-Umm. Bo ja chciałem się zapytać czy..-przerwałem mu.
-Czy jestem gejem? Tak, a teraz może mi powiesz, że jesteś jakimś pieprzonym homofobem? Proszę bardzo!
-Niee! Harry nie jestem, żadnym homofobem!
-To po co wtedy przyszedłeś?
-Na pewno nie po to, żeby się z ciebie nabijać. Ja chciałem ci powiedzieć..- przerwa.
-Lou o co chodzi?- usiadł koło mnie i spojrzał mi się w oczy.
-Bo ja też nim jestem Harry...
-Co? Kim? To znaczy, zaraz czy ty mi właśnie powiedziałeś, że jesteś gejem?- zacinałem się i nie potrafiłem ułożyć normalnego zdania. Chłopak o pięknych niebieskich oczach, który ostatnio zaczął mi się podobać. Nie, nie ostatnio, od samego początku coś do niego czułem...
-Mhmm.- mruknął.- Nie mówiliśmy wam...
-Mówiliśmy? -zapytałem zdziwiony.-Czy to znaczy, ze Niall też jest gejem?
-Tak. W Doncaster nie mieliśmy życia, w naszej szkole były same dupki. Dlatego woleliśmy zachować to dla siebie, nie wiedzieliśmy jaka będzie wasza reakcja.- zaśmiałem się.- Co?- zapytał zdziwiony.
-Czy to wtedy znaczy, że w tym domu jest jeden hetero-chłopak? -zaśmiał się.
-To Liam też?-zapytał jakby już to wiedział. Przytaknąłem.
-Wiedziałeś?
-Nie do końca, coś przeczuwałem jak zobaczyłem jak patrzy na Nialla. Coś się między nimi kręci. - uśmiechnąłem się na widok tych dwóch chłopaków razem. Liam powinien znaleźć sobie miłego chłopaka, który go nie wykorzysta i tak dalej. Będzie tym jedynym i nim właśnie jest Ni. Rozmawialiśmy o wszystkim, powoli poznawaliśmy się coraz bardziej. Powiedział mi, że Zayn nieźle opieprzył El i odwiózł je z powrotem.Przyszła jeszcze Perrie i przeprosiła mnie za jej zachowanie. Nie wiem kiedy i jak ale zasnęliśmy zmęczeni całym dniem. Razem, w jednym łóżku.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Heej jest tu ktoś? ;d. W końcu napisałam po dłuuugiej przerwie. Krótkie i do bani wiem ale cóż...
Przeczytasz = Skomentuj ! ;*
-Pytanie czy wyzwanie?- zapytał rozbawiony Zayn.
-Wyzwanie- powiedział Niall.Mulat się zaśmiał jeszcze głośniej, pokazał palcem na Liama.
-Pocałuj go, tak porządnie- dokończył.Spojrzeliśmy na blondynka, był cały czerwony na polikach tak samo jak Li.Po chwili wstał i usiadł brunetowi na kolana. Zaczęli się całować, zerknąłem na Lou patrzał się na mnie, koło niego siedziała El, która próbowała zacząć z nim rozmowę i Dan, która patrzyła z obrzydzeniem na chłopaków. Kiedy Ni wrócił na swoje miejsce zakręcił butelką wypadło na Dan.
-Pytanie- odezwała się.
-Hmm, co cię najbardziej obrzydza?
-Związki homoseksualne, nie wiem jak wy mogliście to teraz zrobić!- zaśmiała się. Spojrzałem na El śmiała się razem z nią i patrzała się mi prosto w oczy no tak ona wie. Przyjechała raz do nas na wakacje i podsłuchała moją rozmowę z Zi.Wszyscy na nią patrzeliśmy jak wryci.- No co?
-Jesteś homofobem? -odezwał się Louis.Przytaknęła.
-To nie jest normalne. Związek powinien się składać z kobiety i faceta.
-Dan-szturchnęła ją Perrie.
-No co? Ma rację!-broniła ją El.-Tych pedałków powinno nie być na świecie.No nie Harry?-zwróciła się do mnie. Nie odzywałem się-Aaa no tak ty nie odpowiesz bo sam nim jesteś.-wyśmiała mnie.Wstałem i wybiegłem zamknąłem się w pokoju. Miałem dość! Chciałem mieć nowe, lepsze życie. A co jeśli się okaże, że Lou i Niall też są tego samego zdania? Rzuciłem się na łóżku i przykryłem się kołdrą.Po sekundzie usłyszałem pukanie do drzwi. Chciałem to olać nie chce słuchać tych wszystkich pocieszających słów.
-Harry!- usłyszałem głos Louisa.-Otwórz, proszę. - wstałem, od kluczyłem drzwi. Spojrzałem na niego miał smutny wyraz twarzy.-Mogę?- otworzyłem szerzej drzwi,wszedł do środka. Usiadłem na łóżku.
-Co chciałeś?- zapytałem może zbyt chłodno.
-Umm. Bo ja chciałem się zapytać czy..-przerwałem mu.
-Czy jestem gejem? Tak, a teraz może mi powiesz, że jesteś jakimś pieprzonym homofobem? Proszę bardzo!
-Niee! Harry nie jestem, żadnym homofobem!
-To po co wtedy przyszedłeś?
-Na pewno nie po to, żeby się z ciebie nabijać. Ja chciałem ci powiedzieć..- przerwa.
-Lou o co chodzi?- usiadł koło mnie i spojrzał mi się w oczy.
-Bo ja też nim jestem Harry...
-Co? Kim? To znaczy, zaraz czy ty mi właśnie powiedziałeś, że jesteś gejem?- zacinałem się i nie potrafiłem ułożyć normalnego zdania. Chłopak o pięknych niebieskich oczach, który ostatnio zaczął mi się podobać. Nie, nie ostatnio, od samego początku coś do niego czułem...
-Mhmm.- mruknął.- Nie mówiliśmy wam...
-Mówiliśmy? -zapytałem zdziwiony.-Czy to znaczy, ze Niall też jest gejem?
-Tak. W Doncaster nie mieliśmy życia, w naszej szkole były same dupki. Dlatego woleliśmy zachować to dla siebie, nie wiedzieliśmy jaka będzie wasza reakcja.- zaśmiałem się.- Co?- zapytał zdziwiony.
-Czy to wtedy znaczy, że w tym domu jest jeden hetero-chłopak? -zaśmiał się.
-To Liam też?-zapytał jakby już to wiedział. Przytaknąłem.
-Wiedziałeś?
-Nie do końca, coś przeczuwałem jak zobaczyłem jak patrzy na Nialla. Coś się między nimi kręci. - uśmiechnąłem się na widok tych dwóch chłopaków razem. Liam powinien znaleźć sobie miłego chłopaka, który go nie wykorzysta i tak dalej. Będzie tym jedynym i nim właśnie jest Ni. Rozmawialiśmy o wszystkim, powoli poznawaliśmy się coraz bardziej. Powiedział mi, że Zayn nieźle opieprzył El i odwiózł je z powrotem.Przyszła jeszcze Perrie i przeprosiła mnie za jej zachowanie. Nie wiem kiedy i jak ale zasnęliśmy zmęczeni całym dniem. Razem, w jednym łóżku.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Heej jest tu ktoś? ;d. W końcu napisałam po dłuuugiej przerwie. Krótkie i do bani wiem ale cóż...
Przeczytasz = Skomentuj ! ;*